Polskie Forum Bezpieczeństwa

Wiedza, Niezależność

10 września 2015

Czy Europa stanie się Dar al-islam*? Aspekt polskiej polityki migracyjnej wobec migrantów w ramach UE

Współczesny świat ulega ciągłym dynamicznym zmianom w zakresie podmiotowego znaczenia pojęcia bezpieczeństwo. Obok tradycyjnych zagrożeń pojawiają się nowe, o charakterze cywilizacyjnym, które w mojej ocenie mają ścisły związek z wdrażaniem nowych technologii i weryfikacji celów politycznych. Zmiana układu sił w świecie następuje w warunkach procesu globalizacji, który wydatnie spowodował rozprzestrzenienie się skutków konfliktów regionalnych. Wiele państw w Azji, Afryce i Bliskim Wschodzie, wskutek wyżej wymienionych procesów uległo marginalizacji.

Publikacja ta jest kolejną próbą zwrócenia uwagi nas wszystkich, zarówno przypadkowych obserwatorów jak i decydentów, na zagadnienie kształtowania szeroko rozumianego bezpieczeństwa, w aspekcie pomocy humanitarnej dla migrantów na terenie Unii Europejskiej. Problematyka kierowania bezpieczeństwem w zderzeniu z postępującym w wielu kierunkach fundamentalizmem islamskim, nabiera nowego znaczenia szczególnie w rejonie państw basenu  Morza Śródziemnego, ale także dotyczy Polski. Głos polskich moderatorów w ramach wspólnego projektu musi ograniczyć przesłanki do bezkarnego zadawania śmierci w „imię Boga Miłościwego i Litościwego…”. Podjęcie skutecznych działań w związku a radykalizacją postaw wielu obywateli państw UE w walkach na rzecz tzw. „państwa islamskiego”, skłania do przyspieszenia prac związanych z nową edycją Programu Haskiego i uzgodnieniu „Europejskiego Paktu na Rzecz Migracji i Azylu”. Tylko determinacja związania z właściwą analizą skutków zdarzeń, kalkulacja sił i środków wszystkich członków UE i sygnatariuszy paktu północno – atlantyckiego, może być antidotum na ludobójstwo w imię spektakularnych interesów religijnych radykałów. Dla przypomnienia pozwolę sobie wymienić państwa obszaru MENA (Middle East North Africa), w których dominującą rolę odgrywa Islam. Są nimi: Algieria, Arabia Saudyjska, Bahrajn, Egipt, Irak, Iran, Jordania, Katar, Kuwejt, Liban, Libia, Maroko i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Konkretny kształt systemu bezpieczeństwa wewnętrznego w poszczególnych państwach uwarunkowany jest przez następujące okoliczności: ustrój, tradycję, system rządów i strukturę terytorialną. Libia, Egipt, Syria, Irak to republiki (jak dotąd); Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Katar, Maroko – to monarchie. Wzajemne korelacje parametrów takich jak: pojmowanie wolności, rozwój nauki i upodmiotowienie kobiet, z jednej strony doprowadziły do wybuchu „Arabskiej Wiosny” w 2011 roku, z drugiej zaś wydatnie przyczyniły się do niewyobrażalnego, na masową skalę zjawiska exodusu ludności cywilnej i katastrofy humanitarnej. Walka z fundamentalizmem islamskim, o charakterze terrorystycznym jest na chwilę obecną  problemem politycznym i militarnym wielu potęg UE i USA. Nie bez znaczenia pozostaje także konflikt izraelsko – palestyński i tzw. „cicha wojna wywiadów”, która powoduje pogorszenie się relacji i warunków do działania na obszarze MENA – USA. Niechęć, a nawet wrogość społeczeństw muzułmańskich do Amerykanów, w dużej mierze ogranicza skuteczne współdziałanie w ramach niesienia pomocy humanitarnej na terenie Syrii, Iraku, Sudanu, Sudanu Południowego czy Somalii, z lokalną ludnością. Akceptacja działań społeczności międzynarodowej w przeciwstawieniu się fali nielegalnej imigracji, moim zdaniem, ma tutaj kluczowe znaczenie. W innym przypadku pozostaje wykonanie szeroko zakrojonej operacji wojskowej z udziałem wszystkich rodzajów wojsk, co może skutkować eskalacją napięcia na obszarze MENA i wybuchem globalnego konfliktu. Udział pomijanej jak dotąd Rosji, w tych zamierzeniach, mimo dramatu ukraińskiego nie jest bez znaczenia. Uważam, że prowadzenie polityki izolacji dla obu stron politycznego sporu, w procesie długofalowym, nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Ale jak zawsze w tego typu postępowaniu trudno nie zauważyć, że dużą rolę odgrywa ambicja liderów i ich środowisk decyzyjnych.

Konkludując dotychczasowe rozważania należy zauważyć, że społeczność międzynarodowa w ramach ONZ i UE, wytworzyła wystarczającą mnogość uregulowań w zakresie standardów prawa międzynarodowego (chociażby w oparciu o Europejską Agencję Zarządzania Współpracą Operacyjną na Granicach Zewnętrznych Państw Członkowskich Unii Europejskiej), które mogą pozwolić na sprawowanie płynnej polityki w zakresie bezpieczeństwa żeglugi morskiej, zwalczaniu finansowania terroryzmu i samego terroryzmu, czy też opieki nad uchodźcami, imigrantami politycznymi z rejonów objętych wojną. W celu stworzenia właściwych uregulowań państwa UE, w procesie końcowym powołały do życia Układ z Schengen i Traktat z Maastricht, które mimo wielu kontrowersji wydatnie regulują politykę wewnętrzną, prawo sądownicze i swobodny ruch ludności na obszarach 20 km od granic jak również na szlakach otwartych.

Próbując znaleźć odpowiedź na pytanie zawarte w tytule i przedstawić uwarunkowania, które generują zagrożenia, muszę przypomnieć czym jest pojęcie „dzihad”, tak szeroko cytowane w wielu opracowaniach.

„Dzihad” – to bezwarunkowa obrona wartości religijnych i ojczyzny przed tymi, którzy zagrażają „ziemi przodków”. (S. Tabatabai „Zarys nauk islamu”, tłumacz. M. Lang, Piotrków Trybunalski 1992 r.). W rozumieniu „zachodu” – bezpieczeństwo państwa jest wartością nadrzędną rządu i obywateli. Wśród głównych obszarów bezpieczeństwa wymienia się bezpieczeństwo militarne, polityczne, energetyczne, porządku publicznego, stabilizację organów władzy. W rozumieniu „nauk islamu” prawowierni muzułmanie mają święty obowiązek walki z tymi „… którzy zagrażają wartościom religijnym i ziemi przodków…”. Tradycja islamu, w formie pisanej tworzą ją hadisy, dzieli ludzi z którymi należy walczyć na cztery grupy:

1.      BAŁWOCHWALCY – Ci, którzy nie wierzą w Boga Jedynego.

2.      LUDZIE KSIĘGI – wyznawcy judaizmu, chrześcijanie, zoroastyjczycy, których islam traktuje jako posiadaczy Ksiąg Objawionych, wyznawców Boga Jedynego i uznających ideę zmartwychwstania. Ludzie Ci po opłaceniu specjalnego podatku – „dzizji”, mogą liczyć na opiekę i szacunek muzułmanów.

3.      LUDZIE SZERZĄCY ZEPSUCIE – muzułmanie, którzy sięgają po broń i walczą przeciw islamowi, mordując współwyznawców.

4.      WROGOWIE RELIGII –  którzy otwarcie godzą w podstawy i dogmaty islamu, lub próbują obalić muzułmańskie rządy.

(Za: „Wiza do Iranu”; Ona Święta Wojna czyli dzihad. Artur Orzech str. 110 – 111)

Celowo zacytowałem powyższe „cztery punkty”, z uwagi na konieczność uzmysłowienia sobie wagi problemu, z którym przychodzi się zmierzać cywilizacji „Zachodu” od ponad 10-ciu lat. Najlepszym przykładem są nowe, kolejne zdobycze terytorialne „Islamic  State of Iraq and Sham/Syria”. Dogmatyczne pojmowanie nauki islamu, wynika z braku właściwej interpretacji, prawowiernych muzułmanów, którzy nie mają szans kroczyć własną drogą życiowych wyborów. Powoduje to eskalację emocji, często skrywanych i wstydliwie pomijanych, które w zderzeniu z ideami demokracji, niekontrolowane – wybuchają ze zdwojoną siłą.

Czy w związku z powyższym exodus ludności cywilnej jest nie do opanowania? Czy grozi nam katastrofa humanitarna? Czy też nierozstrzygnięty problem uchodźców i emigrantów politycznych, doprowadzi do powstania „Dar al-islam” – „domu islamu”, na terenach państw podejmujących gościnnie wszystkich potrzebujących?

Ofiary w samej Syrii szacuje się na około 400 tysięcy, ponad 4 miliony osób to uchodźcy. Analiza procesów migracyjnych w Polsce, skłania do stwierdzenia, że stajemy na wysokości zadania, na miarę naszych możliwości.  Począwszy od 2008 roku, Polska stała się domem ponad 90-ciu tysięcy cudzoziemców, z zamiarem krótkotrwałej pracy, pochodzących z Ukrainy, Białorusi, czy Federacji Rosyjskiej. Należy jednak zauważyć, że kwestia oddziaływania imigracji do Polski na bezpieczeństwo naszego państwa, zwłaszcza po destabilizacji procesów demokratyzacji w Tunezji, Libii i Syrii oraz eskalacji konfliktu na Ukrainie, nabrała kluczowego znaczenia. Bezsporny pozostaje fakt posiadania przez nasz kraj jednej z najdłuższych granic zewnętrznych spośród państw UE. Polski głos jest słyszalny, zajęliśmy jasne stanowisko i opowiedzieliśmy się po stronie koalicji niosąc pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych.

Czy nasz głos jest wystarczająco donośny? A może niewłaściwie interpretowany? Polska w 2014 roku przyjęła 8199 uchodźców, z czego 114 osób to Syryjczycy (dane: Urząd ds. Cudzoziemców), co powinno wielu malkontentom uświadomić skalę zjawiska i progi możliwości realizacji tego zaszczytnego ale jakże skomplikowanego zadania. Akty prawne na terenie Rzeczypospolitej Polskiej reguluje Konstytucja RP (Dz. U. z 1997 r. nr 78, poz. 783) oraz następujące ustawy:

1.      Ustawa z 13.06.2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP (Dz. U. z 2012 r., poz. 680 ze zm.).

2.      Ustawa z 12.12. 2013 r. o cudzoziemcach (Dz. U. z 2013 r., poz. 1650 ze zm.).

3.      Ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie z dn. 24.04.2003 r.

4.      Konwencja o prawach dziecka (Dz. u. 1991 r. nr 120, poz. 526).

Zgodnie z definicją, przesiedleniem jest przeniesienie z kraju trzeciego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uchodźcy mandatoryjnego, w celu udzielenia mu na tym terytorium statutu uchodźcy, lub udzielenia ochrony uzupełniającej. Z kolei zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 12 , uchodźcą manadatoryjnym jest cudzoziemiec uznany za uchodźcę przez Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców. Za takich uznawani są Syryjczycy w związku z trwającym konfliktem. Rozwiązanie to jest uruchamiane w razie zaistnienia takiej potrzeby poprzez wydanie rozporządzenia Rady Ministrów. Zgodnie z tym przepisem w rozporządzeniu takim określa się:

- Liczbę cudzoziemców, która może być przesiedlona w danym roku.

- Państwo, z którego będą oni przybywać.

- Wysokość środków przeznaczonych na pokrycie kosztów przesiedlenia, w tym kosztów związanych z czynnościami podejmowanymi przez organy poza granicami RP. Koszt pomocy świadczonej cudzoziemcom przesiedlonym. Koszt związany z ich integracją, a także źródła pokrycia tych kosztów uwzględniając aspekty humanitarne. Istotą tego rozwiązania jest nadanie przesiedlonemu cudzoziemcowi, w zależności od okoliczności, statusu uchodźcy lub udzielenie ochrony uzupełniającej. Ochrona czasowa cudzoziemców jest rozwiązaniem podobnym do rozwiązania prawnego przesiedleń. Podobnie podlega rozporządzeniu Rady Ministrów.

W rozporządzeniu określa się m. in.:

- Szczegółowe zasady finansowania ochrony czasowej

- Limit cudzoziemców, którym można udzielić ochrony

- Okres trwania ochrony

- Warunki zakończenia ochrony

- Sposób udzielenia pomocy medycznej, kwaterunkowej i żywieniowej, uwzględniając w szczególności rodzaj zagrożenia, na które byli narażeni cudzoziemcy przed przybyciem na terytorium RP, możliwości finansowania ochrony oraz zobowiązania wynikające z postanowień umów międzynarodowych wiążących Rzeczpospolitą Polską.

Interesującym rozwiązaniem nie występującym przy przesiedleniach jest zapis pozwalający powierzenie rozporządzeniem, realizację zadań, podejmowanych w ramach ochrony masowej organizatorom pozarządowym, określając jednocześnie zakres powierzonych zadań, okres ich wykonania, sposób kontroli i finansowania. Urząd do Spraw Cudzoziemców na dzień 03 lutego br. zadeklarował 871 miejsc w ośrodkach będących w dyspozycji. (Źródło „Projekty KJR.com.pl). Lipcowe wystąpienie wiceministra Pana Piotra Stachańczyka w Luxemburgu wzbudziło wiele kontrowersji w kwestii możliwości przyjęcia przez Polskę 2000 uchodźców z terenów MENA. Zdania wśród samych funkcjonariuszy Straży Granicznej tej kwestii są podzielone.  Udogodnieniem wartym uwagi jest ubieganie się o status uchodźcy, przed przyjazdem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, za pośrednictwem funkcjonariusza Straży Granicznej, oddelegowanego do wykonania zadania poza granicami państwa (np. w wypadku Syrii). To rozwiązanie niweluje problem związany z brakiem ambasady polskiej w Syrii. Kolejnym ułatwieniem, na które proponuję zwrócić uwagę, jest możliwość wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie wolnego od opłat tzw. tymczasowego polskiego dokumentu podróży dla cudzoziemca, uprawniającego do jednokrotnego wjazdu wydawanego na wniosek szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, a nie samego cudzoziemca. Ułatwienie to jest szczególnie ważne w przypadku rodzin, które utraciły swoje mienie.

Reasumując, Polska jest na początku drogi kształtowania własnej polityki migracyjnej, która musi się mieścić w ramach określonych przez współpracę na poziomie europejskim. W debacie publicznej i politycznej wymienione przez nie aspekty i uwarunkowania w kontekście bezpieczeństwa nie są jasno i precyzyjnie omawiane. Być może wynika to ze skutków nie zakończonego w kraju procesu emigracyjnego naszych obywateli, co może w przyszłości powodować popełnienie błędów w rozumieniu polityki migracyjnej innych bardziej rozwiniętych gospodarczo państw tzw. „starej Unii”.

Nie zapominajmy, że proces integracji europejskiej jeszcze trwa, a priorytety życiowych wyborów wśród uchodźców są nierozpoznawalne. Ruchy separatystyczne w Hiszpanii, Grecji, Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz na Bałkanach wskazują na konieczność wzmożonej kontroli granicznej i weryfikacji osób. Krucjaty chrześcijańskie, a nawet kolonializm poza swą niczym nie uzasadnioną brutalnością (wyłącznie czynnik ekonomiczny) w imię zasad, szczytnych idei, posiadał w sobie pierwiastek wzajemnego zainteresowania odmiennością kultur, który przenikając się wzajemnie, być może stanowi motto, które pozwoli nam wszystkim lepiej zrozumieć chaos medialnego przekazu, w dobie walki o zachowanie wartości z fundamentalizmem islamskim.                                                                                                                                                                                                                                           

* „Dar al – islam”, dosłownie „dom islamu”, w znaczeniu „tereny islamu”. Tereny będące pod kontrolą wspólnoty wyznaniowej, żyjącej w zgodzie z muzułmańskim prawem szariatu.

„Życie po arabsku” Emire Khidayer, str. 338