Polskie Forum Bezpieczeństwa

Wiedza, Niezależność

20 października 2014

Nowa ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym - ocena środowiska

Obserwując przemiany polskiego systemu ratownictwa na przestrzeni ostatnich lat nie sposób nie dostrzec ogromu wysiłków włożonych w jego unowocześnienie. Wysiłki te nie zawsze jednak były ukierunkowane właściwie, a ewolucja form organizacyjnych nie nadążała za zmianami regulacji prawnych, technologii oraz samej koncepcji zintegrowanego systemu ratownictwa. W konsekwencji cały system jest nadal niedopracowany, a co za tym idzie – nie w pełni sprawny i efektywny. Pilnej korekty wymaga ustawa o PRM, już od 2006 r. nie spełniająca pierwotnych założeń. Projekt jej nowelizacji z 19.08.2014 nie rozwiązuje jednak istniejących problemów w tak kluczowych obszarach jak funkcjonowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych (SOR), współpraca w ramach systemu służb podległych innym resortom, racjonalizacja wyposażenia czy właściwa organizacja pracy w systemie ratownictwa medycznego. Co więcej, w wielu punktach pozostaje w sprzeczności z konstytucją, ustawą o zawodzie lekarza, zaleceniami WHO, jak również postulatami środowisk medycznych.
O projekcie negatywnie wypowiedziały się Polska Rada Ratowników Medycznych i Ogólnopolski Kongres Ratowników Medycznych. Równocześnie organizacje te od wielu lat zgłaszają własne propozycje racjonalizacji systemu PRM zmierzające w kierunku dostosowania ram działania polskich służb ratowniczych do rozwiązań przyjętych w Unii Europejskiej. W ocenie środowisk skupionych w OKRM w celu poprawy jakości funkcjonowania systemu ratownictwa i zapewnienia zgodnego z polskim prawem nadzoru nad ratownikami medycznymi niezbędne jest podjęcie daleko idących zmian strukturalnych i organizacyjnych. Reorganizacji wymaga sieć SOR. Nieporozumieniem było od początku zastępowanie izb przyjęć SOR-ami w szpitalach nie posiadających odpowiedniej bazy diagnostycznej. Celem ich odciążenia należy przywrócić ambulatoria świadczące nocną i świąteczną opiekę medyczną osobom w stanach nie zagrażających życiu. Łączy się z tym problem organizacji powiadamiana ratunkowego. Nowe zapisy sugerują, że w centrach powiadamiania (CPR) pracować będą operatorzy numeru 112 obok dyspozytorów medycznych. Uproszczenie struktury i wyeliminowanie ogniw pośrednich umożliwiłoby powierzenie funkcji dyspozytorów lekarzom (nawet emerytowanym) mogącym na podstawie zgłaszanych objawów zweryfikować konieczność zadysponowania karetki. Warto też przemyśleć sensowność obsługi numeru 112 przez policję (telefony komórkowe) i straż pożarną (stacjonarne), tym bardziej że te ostatnie stają się powoli rzadkością. Sposób dysponowania zespołów ratownictwa medycznego (ZRM) musi zostać oparty o właściwe zdefiniowanie parametrów czasu dotarcia uwzględniające rodzaj nagłego zagrożenia zdrowotnego, do którego wysyłany jest ambulans. Nie sposób tu pominąć kwestii doposażenia szpitali; w szczególności każdy z nich powinien dysponować co najmniej 1 karetką, aby nie zachodziła konieczność wzywania pogotowia w celu przewiezienia pacjenta z jednego skrzydła budynku do drugiego (sic!).
Palącym zagadnieniem pozostaje reforma systemu kształcenia, egzaminowania, odbywania stażu i doskonalenia zawodowego członków ZRM. Większy wpływ na jakość przygotowania do wykonywania zawodu będzie miała rewizja obecnego modelu studiów niż wprowadzenie obowiązkowego stażu. Wiąże się z tym wymóg ujednolicenia programów szkoleń i trybu przeprowadzania egzaminów oraz egzekwowania przyjętych standardów. Należy także sprecyzować, kto ma finansować dalsze kursy doskonalące. Podnoszonym od dawna problemem jest liczebność oraz właściwa organizacja pracy i wsparcia dla ZRM. Pożądanym rozwiązaniem są stałe – wzorem innych służb – zespoły interwencyjne. W ich skład powinny wchodzić min. 3 wykwalifikowane osoby; pilnym postulatem jest przywrócenie etatu kierowcy. Konieczność stanowi wdrożenie motywacyjnego systemu płac. Mrzonką jest bowiem przekonanie, że pracownik opłacany niewspółmierne do zakresu wykonywanych czynności będzie wypełniał swoje zadania z pełnym zaangażowaniem. Dostosowania do współczesnych standardów wymaga organizacja zarządzania kryzysowego. W celu usprawnienia koordynacji służb uczestniczących w akcji ratowniczej niezbędne jest ustalenie jasnych reguł wzajemnej podległości, ustanowienie jednolitego systemu dowodzenia i efektywnej łączności oraz cykliczne odbywanie wspólnych, realistycznych szkoleń. Odpowiedzialność za poszczególne zadania należące dotąd do koordynatora medycznych działań ratunkowych (KMDR) powinna być rozdzielona między odpowiednio przeszkolone osoby funkcyjne. Pozbawione dalszego uzasadnienia jest utrzymywanie zaplecza lokalowego stacji i podstacji pogotowia, w których nie ma już dyspozytora ani doraźnego ambulatorium. Zamiast tego celowe byłoby przeniesienie stacji ratowniczej do siedziby lokalnej straży pożarnej, zwłaszcza w kontekście docelowego połączenia pogotowia z jednostkami ratowniczo-gaśniczymi PSP i utworzenia zintegrowanego systemu, będącego ratowniczo-gaśniczym nie tylko z nazwy.