Polskie Forum Bezpieczeństwa

Wiedza, Niezależność

02 sierpnia 2014

Polski potencjał odstraszania

 

Ostatnie miesiące ponownie wprowadziły do dyskursu publicznego pojęcia i terminy, które wiele środowisk postrzegać chciało już tylko jako cienie ponurej przeszłości. Ponownie aktualność zyskały problemy związane z bezpośrednim zagrożeniem militarnym terytorium państwa oraz sposobami przeciwstawienie się potencjalnej agresji i to zarówno w sytuacji, gdy Polska dysponowałaby pełnym wsparciem sojuszniczym, jak i gdy państwo, w warunkach tak zwanego kryzysu trudnokonsensusowego zmagać się musiało z zagrożeniem samodzielnie, bądź jedynie z ograniczonym wsparciem aliantów. W dostępnych materiałach poświęconych – mówiąc najogólniej – pytaniu jak obronić Polskę w pierwszych dekadach XXI wieku dominuje niestety podejście reaktywne, rozważane są rozliczne koncepcje przeciwstawienia się agresorowi, ale inicjatywa rozpoczęcia działań cały czas pozostaje po stronie ewentualnego antagonisty. Tymczasem Polska, państwo i społeczeństwo, doświadczone w sposób niewypowiedzianie bolesny doświadczeniem dwóch wojen światowych, które przetoczyły się przez jej terytorium nie może pozwolić sobie, z przyczyn demograficznych, ekonomicznych, ale również społeczno-psychologicznych, aby z ewentualnym agresorem ponownie walczyć na własnej ziemi. Ten przemożny paradygmat powinien zatem doprowadzić do rewitalizacji zapomnianego w polskiej myśli polityczno-strategicznej pojęcia jakim jest odstraszanie. W okresie zimnej wojny było ono ściśle związane z posiadaniem broni nuklearnej oraz koncepcją wzajemnie gwarantowanego zniszczenia, ale obecnie można je wypełnić treścią bez konieczności sięgania po broń atomową.

Odstraszanie, to w ujęciu najbardziej ogólnym, całość działań podejmowanych przez państwo, a ukierunkowanych na doprowadzenie do rezygnacji przez ewentualnego oponenta z posługiwania się instrumentarium militarnym dla osiągnięcia założonych celów politycznych. Na całościowy potencjał odstraszania militarnego składa się iloczyn trzech podstawowych składowych: militarnych zdolności obronnych, odporności struktur społeczno-politycznych państwa oraz politycznej determinacji czyniącej przeciwnika absolutnie przekonanym, iż rozpoczynając agresją naraża się na nieunikniony odwet.

Milirarnne zdolności obronne, to obszerny zbiór, którego najważniejsze czynniki to:

- dalekosiężny i precyzyjny kompleks rozpoznawczo-uderzeniowy, zdolny do wykonania uderzeń odwetowych (ale w określonych sytuacjach również prewencyjnych) na kluczowe obiekty wojskowe oraz infrastrukturalne położone w głębi terytorium przeciwnika,

- nowoczesne siły operacyjne, dysponujące potencjałem umożliwiającym zadanie przeciwnikowi strat czyniących prowadzenie działań wojennych nieopłacalnym,

- skuteczne siły obrony terytorialnej, zdolne do skutecznego związania przeciwnika na zajętych obszarach i potęgowania strat związanych z kontrolą nad zajętymi terenami.

Potencjału odstraszania nie można sprowadzić jedynie do kwestii militarnych. Niezwykle ważnym elementem jest zdolność do realizacji przez państwo (administrację rządową i samorządową) podstawowych funkcji w sytuacji eskalacji zagrożenia oraz konfliktu. Dotyczy to zaspokajania możliwie szerokiego spectrum potrzeb obywateli, ale również efektywnego realizowania zadań z zakresu reagowania kryzysowego. Bez stabilnego zaplecza, bez poparcia społecznego najskuteczniejsze nawet instrumentarium militarne może okazać się znacznie mniej skuteczne niż wynikałoby z prostych szacunków technicznych.

Najważniejszym jednakże elementem potencjału odstraszanie jest wytworzenie u potencjalnego adwersarza absolutnej pewności, że w przypadku rozpoczęcia działań agresywnych spotkają się one nie tylko z oporem, ale również ze zdecydowanymi działaniami odwetowymi. Bez owej determinacji i wiarygodności dotyczącej natychmiastowego przeniesienia działań bojowych na obszar potencjalnego agresora alokowanie środków w odstraszanie jest całkowicie bezprzedmiotowe, gdyż nie odegra ono w kluczowym momencie swojej roli.

Budowa potencjału odstraszania jest więc zagadnieniem niezwykle złożonym, generującym wyzwania nie tylko natury wojskowo-techniczne, ale przede wszystkim politycznej, związane z zapewnieniem mu niezbędnej wiarygodności w przestrzeni międzynarodowej. Nie ma jednak wątpliwości, że dokonanie zasadniczego przewartościowania w myśleniu strategicznym, polegające na odejściu od pasywnej obrony, podjętej w reakcji na agresywne działania przeciwnika i znacznie większym wyeksponowaniu możliwości prowadzenia działań odwetowych, a nawet wyprzedzających, dobrze służyć będzie wielkiej sprawie bezpieczeństwa narodowego.